,,Zatrzymać Morderstwo” to najnowszy komedio-horror wyprodukowany przez studio Blumhouse TV dla Amazon Prime Video. To opowieść o ofiarach seryjnego mordercy ,,słodkich szesnastek” i córce jednej z nich, która cofa się do 1987 roku, aby powstrzymać psychopatę. Ta zwariowana komedia o podróży w czasie w slasherowej konwencji to idealny tytuł na ten weekend w okresie przedhalloweenowym.
Film wyreżyserowany przez Nahnatchka Khan (Chyba napewno ty, Amerykański tata) zabiera nas do idyllicznego, amerykańskiego miasteczka Vernon, którego spokój zakłóciły brutalne morderstwa trzech nastolatek w 1987 roku. Każda z nich została uśmiercona szesnastoma ciosami noża w wieku 16 lat. Stąd wziął się przydomek ,,zabójcy słodkich szesnastek”. Jedyna osoba, która przeżyła atak psychopaty, to Pam Hughes(Julie Bowen), obecnie nadopiekuńcza matka; 17 letniej Jamie. Po 35 latach od pierwszych morderstw, zamaskowany sprawca postanawia się upomnieć o Pam, która ginie z jego rąk w noc halloween we własnym domu. Całe miasteczko na nowo przeżywa strach i traumę przed zabójcą w masce. Młoda i pogrążona w żałobie Jamie (Kiernan Shipka) staje się kolejnym celem mordercy i zmuszona jest ukryć się w opuszczonym wesołym miasteczku, zapełnionym tegorocznymi szkolnymi projektami naukowymi. Jamie niefortunnie wybiera foto budkę, w której razem z mordercą cofa się w czasie do 1987 roku, gdzie będzie miała szansę powstrzymać seryjnego mordercę zanim jeszcze zacznie zabijać.

Ci z Was, którzy oczekują rasowego horroru po filmie Khan, rozczarują się, bo to typowa, lekkostrawna czarna młodzieżowa komedia ubrana w króciutki płaszczyk grozy. To taki mariaż ,,Powrótu do przyszłości” i kultowego ,,Halloween” utkany z intrygi i satyry na poziomie ,,netfliksowych młodzieżówek”. Sporo tu jajcarstwa, autoironii i niezobowiązującej zabawy z konwencją. Poczucie humoru i żarty sytuacyjne nie są tu może specjalnie lotne, ale w obrębie gatunkowych figli sprawdzają się dobrze. Było już wiele podobnych filmów, które żartobliwie podchodząc do formuły ,,slasher movies” jako podgatunku, starały się wyjść na oryginalne, jednak mało któremu się tu udało. Próba jaką podjął obraz Khan wypada całkiem znośnie dla oka.







Dodaj komentarz