Assasination Nation to niskobudżetowa czarna komedia wyreżyserowana przez Sama Levinsona w 2018 roku. Film nie był wspierany jakimś specjalnym, przedpremierowym marketingiem. Doceniony na kilku międzynarodowych festiwalach, według mnie zasługuje na miano jednego z najciekawszych filmów tamtego roku.
Film Levinsona to inteligentnie rozegrany thriller społeczny i czarna komedia w jednym. Obok aktorów młodego pokolenia, występują w nim doskonale znani Hollywood, Bill Skarsgard, Joel McHale, piosenkarka Abra czy Colman Domingo. Fabuła filmu Levina opowiada o losach czwórki licealnych przyjaciółek wychowujących się w małym i uroczym Salem. Bohaterki filmu to pogubione we współczesności, pełne burzy hormonów i buntu, nastolatki. Jak na millenialsów przystało, swój czas wytapiają w social mediach i imprezach. Niemal każda nich uwikłana jest w toksycznych relacjach rodzinnych, partnerskich lub szkolnych. Jednak naprawdę paskudnie robi się, gdy telefony i prywatne komputery mieszkańców miasteczka zostają schakowane, a osobiste treści zostają upublicznione, stając się przedmiotem społecznego ostracyzmu.
Tuż po tym wydarzeniu w mieście rozlewa się fala hejtu i przemocy. W czasie niekontrolowanej histerii, kozłem ofiarnym zostaje jedna z głównych bohaterek; Lili Colson a razem z nią jej przyjaciółki. U Levinsona główne bohaterki, traktowane są jak czarownice z Salem. Polowanie na nie przez opętanych żądzą wymierzenia sądu mieszkańców, do złudzenia przypomina słynne procesy czarownic sprzed kilkuset lat.
Film Levinsona to pełna przemocy, cięta krytyka współczesności oraz małomiasteczkowej, skrajnie republikańskiej mentalności. Jest pełen surowej przemocy i suspensu rodem z „Nocy oczyszczenia” zaś wątek kobiecej zemsty przywołuje tu tarrantinowskiego „Kill Billa”. Rewelacyjny scenariusz, muzyka i gra aktorska sprawiają, że obraz ogląda się bardzo dobrze. Polecam.








Dodaj komentarz