Do sieci trafiły pierwsze zdjęcia do najnowszej wersji Egzorcysty w reżyserii Mikea Flanagana. Wiemy już kto zagra główną rolę w filmie i dostaliśmy też długo wyczekiwany teaser do filmu. Oficjalny zwiastun ma się pojawić już jutro a film nawiedzi kina 12 marca 2027 roku.
Najnowsza wersja opowieści o walki dobra ze złem będzie nosi tytuł „Egzorcysta. Martyrs” a głową rolę zagra w nim Scarlett Johansson, która wcieli się w postać pani detektyw z wydziału zabójstw. Obok Johansson, w filmie wystąpią m.in. John Leguzimo, Jacobi Jupe (Hamnet), Diane Lane(Niewierna) i Sasha Calle.

Wśród obsady wystąpią również stale współpracujący z reżyserem aktorzy, tacy jak Rahul Kohli, Hamish Linklater, Gil Bellows, Carl Lumbly, Robert Longstreet, Matt Biedel, Samantha Sloyan, Kate Siegel, John Gallagher Jr., Benjamin Pajak oraz Carla Gugino. Chiwetel Ejiofor wraz z Laurencem Fishburnem zagrają księży, którzy okażą się ważni w starciu z demonicznymi siłami.
Dzięki zagranicznej prasie, wiemy nieco więcej o samej fabule oraz tym, że wersja Flanagana zaczerpnęła inspiracje z trzeciej części Egzorcysty.
Detektyw Julie Miller (Johansson) to nowojorska detektyw wydziału zabójstw oraz samotna matka 12 letniego chłopca o imieniu Max. Miller( czyżby nawiązanie w nazwisku do aktora grającego Księdza Karrasa, Jasona Millera?) dokonuje schwytania seryjnego mordercy nazwanego przez media „Ojcem Niedziela” po czym zostaje świadkiem na jego egzekucji. To oczywiście będzie dopiero początkiem problemów, pani detektyw.
W trakcie wywiadu dla magazynu Esquire, Flanagan powiedział, że najważniejsze to pokazać widzom, że nie mają do czynienia z powtórką Egzorcysty. Reżyser jasno podkreślił, że nie ma w planach w żaden sposób reebotować ani też robić remaku dzieła wybitnego dzieła Friedkina. Widzowie mają ujrzeć historię opowiedzianą w uniwersum Egzorcysty, która nigdy nie została dotąd przedstawiona. Będzie to świeże spojrzenie na franczyzę i poprowadzenie fabuły w zupełnie nowym, niespodziewanym kierunku. Taką mam przynajmniej nadzieję-mówił podczas wywiadu Mike Flanagan.










Dodaj komentarz