Dom przy cmentarzu to ostatnia część, zamykająca kultową trylogię Bram Piekieł Lucio Fulciego z 1981 roku. Film już w czasie swojej kinowej premiery w Wielkiej Brytanii w 1982 roku napotkał cenzurę ze strony Brytyjskiej Rady Klasyfikacji Filmowej(BBFC),co skutkowało przycięciem obrazu o kilka drastycznych scen. Niedługo po tym, film ostatecznie trafił na listę „video nastie” czyli indeksu filmów zakazanych w UK. Obraz Fulciego podzielił zatem los wielu innych brutalnych i obscenicznych produkcji, które zgodnie z ustawą o wideo nagraniach z 1984r nie nadawały się do rozpowszechniania na kasetach VHS.

Początek lat 80’tych był dla kariery Fulciego bardzo ważny, bo to piekielna trylogia i kontrowersyjny Zombie Flash Eaters na stałe ukonstytuowały reżysera jako prawdziwego mistrza makabry i niepokojącej atmosfery na całym świecie. Nareszcie House by the cemetary doczekał się wydania, na które zasługiwał dzięki Arrow Video wraz z obszernym materiałem zza kulis. Zanim jednak przyjrzymy się stronie technicznej tego limitowanego wydania, wróćmy do Domu przy cmentarzu i jego fabuły.
Akcja filmowej trylogii Fulciego zawsze ma miejsce gdzieś w małych amerykańskich i zazwyczaj fikcyjnych miasteczkach. Jedynym wyjątkiem była wskazana lokalizacja Luizjany z The Beyond (L’aldilà). W Mieście Żywej Śmierci(Paura nella città dei morti viventi) odwiedziliśmy lovecraftowe miasteczko Dunwich zaś w ostatniej części koszmarnej podróży trafiamy do fikcyjnego miasteczka New Whitby w Nowej Anglii, gdzie już na wstępie jesteśmy świadkiem sceny rodem z Piątku 13-go. Mamy tu bowiem samotną atrakcyjną blondynkę(Daniela Doria) w zdawałoby się opuszczonym domu, która szuka swojego chowającego się przed nią partnera. Krwawy finał niewinnej schadzki w domu przy cmentarzu ma w sobie tropy tradycyjnego slashera jednak gatunkowo nim nie jest. Bestialsko zamordowana para kochanków, zostaje zawleczona do piwnicy przez tajemniczą postać o potwornie zniekształconej dłoni. Już na samym początku otrzymujemy wyraźny sygnał, że ci, którzy przekroczą próg domu przy cmentarzu, raczej już go nie opuszczą w jednym kawałku. Warto dodać, że scena śmierci blondynki to chyba jedna z najbardziej absurdalnie nakręconych scen śmierci w karierze reżysera.
Główni bohaterowie filmu to rodzina Boylów, którą poznajemy jeszcze w Nowym Jorku w trakcie pakowania się przed podróżą do New Whitby. W tej scenie dostajemy coś co scenariuszowo przypomina również otwierającą scenę z Lśnienia Stanleya Kubricka, bowiem widzimy siedzącego na łóżku i wpatrującego się chłopca w mieszkaniu na zdjęcie pewnego domu. Dostrzegamy razem z nim stojącą w oknie zamarłą w ostrzegawczej pozie dziewczynkę, którą widzi jedynie chłopiec. Na pytanie matki czemu jeszcze nie jest gotowy do wyjazdu, słyszymy w odpowiedzi pytanie chłopca: Mamusiu, czemu ta dziewczynka mówi mi, żebyśmy tam nie jechali? Ta ekspozycja nawiązuje jasno do sceny z Dannym Tarrencem stojącym w łazience nad zlewem i rozmawiającym z ostrzegającym go Tonym. Na tym jednak nie kończą się nawiązania do arcydzieła Kubricka i horroru w słynnym hotelu Overlook.
Rodzina Boylów to żona Lucy(znana z pozostałych części trylogii i ulubienica włoskiego reżysera, Katriona MacColl), mąż profesor Norman Boyle grany przez Paolo Malco i 8-letni syn Bob(Giovanni Frezza). Ta trzyosobowa rodzina przeprowadza się na pół roku do Nowej Anglii z powodu projektu naukowego profesora Boyle’a, który zostaje mu przekazany po tajemniczej śmierci jego kolegi po fachu dr. Petersona. To czego nie ukończył jego poprzednik okazuje się być szansą na zawodowy sukces Normana. Trzeba jednak dodać, że poprzednik zanim popełnił samobójstwo został posądzony o wymordowanie całej swojej rodziny. Sielanka od przyjazdu nie trwa jednak zbyt długo. Już od pierwszych chwil mamy wrażenie razem z główną bohaterką, że z nowym miejscem zamieszkania jest coś nie tak, zwłaszcza z piwnicą, do której drzwi są solidnie zaryglowane. Lucy jako bohaterka zdaje się odczuwać najwyraźniej ciążący nad rodziną fatalizm tego miejsca i nieustanne zagrożenie. Jest postacią niezwykle wyczuloną i wrażliwą, która ma za sobą epizody depresji. Jej niechęć do domu jest widoczna od początku a wszelkie dziwne niewytłumaczalne wydarzenia, które mają miejsca na jej oczach są przez jej męża ignorowane.
Piwnica z piekła rodem
Piwnica u Fulciego to przejście do innego, koszmarnego wymiaru. To właśnie tam od wielu lat gnieździ się zło w postaci dr. Freudstina- z jednej strony demona i żywego trupa, który odnawia się, dzięki ludzkim komórkom, przeszczepiając sobie obce części ciała swoich ofiar. Ten gotycki pomysł przywodzący na myśl motyw Frankensteina zrodził się w głowie scenarzysty Giorgio Mariuzzo i Dardano Saschetti, którzy nawiązali do wojny secesyjnej i okrutnych eksperymentów przeprowadzanych na rannych żołnierzach przez dr. Freudstina. W pierwszych wersjach scenariusza, było więcej szczegółów na temat pochodzenia, niekonwencjonalnych praktyk lekarskich na rannych żołnierzach i linczu. W filmie jedynym nawiązującym do tej historii elementem jest mundur demonicznego doktora. Fulci nie chciał iść w tym kierunku, obawiając się autoplagiatu z prologu The Beyond. Wprowadził zmiany, które z jednej strony wytworzyły pewną wyrwę w historii z drugiej zaś niedopowiedzenia i luki w fabule to już stała cecha filmów Fulciego i wartość sama w sobie. Nie brakuje ich w Domu przy cmentarzu, zwłaszcza w finałowej scenie, jednak według mnie dodają jedynie nieodpartego uroku i szerszej interpretacji.
Wiele można by pisać o tym filmie, z całą pewnością nie jest to kino dla każdego. Każdemu jednak, kto szuka w horrorze niekonwencjonalnego stylu opowiadania obrazem, niepowtarzalnego klimatu i makabry, polecam znaleźć ten film i go obejrzeć.
Zawartość wydania
Arrow Video zadbało tutaj o każdy szczegół. Obraz został zeskanowany w cudownym 4K z oryginalnego negatywu przez Blue Underground. Obraz jest ostry, bogaty w kolor i posiada małą ziarnistość, a co najważniejsze to nie jest sztucznie nasycony, zachowując oryginalną tonalność. Jeżeli mowa o dodatkach specjalnych na płycie to jest ich bardzo dużo, m.in. wywiady z głównymi aktorami, Q&A podczas panelu HorrorHound, wywiadów ze scenarzystami Dardano Saschetti, Georgio Mariuzzo, operatorem Sergio Salvati czy specem od efektów praktycznych Giannetto De Rossi. Poza materiałami video otrzymujemy znakomicie wydany 60 stronicowy booklet z esejami na temat filmu oraz pięknie wydany dwustronny plakat autorstwa Colina Murdocha wykonany na zlecenie jak i ten oryginalny autorstwa E.Sciotti.








Dodaj komentarz